Malezyjska wyspa Tioman, czyli podobno żyjemy tu jak w raju

Doszły mnie słuchy, że na podstawie obserwacji mojego Instagrama można odnieść wrażenie, iż żyjemy sobie tutaj jak w raju. Otóż, żeby spędzić weekend w rajskim miejscu musieliśmy odbyć podróż nocnym autobusem i o 6:30 złapać prom płynący na wyspę. To nie dużo, można się poświęcić. Autobus, o dziwo, bardzo wygodny – duże, rozkładane fotele, nie,…