Jeden dzień w Kuala Lumpur – KL Bird Park

Trzeba przyznać, że w Kuala Lumpur nie ma zbyt wielu atrakcji. Jeśli poszperacie trochę w Internecie, zobaczycie, że jednym z polecanych miejsc jest Park Ptaków. Uwierzyliśmy, że warto się tam wybrać… Opłata za wstęp do parku jest dosyć wysoka – 63 MYR za osobę dorosłą, czyli niecałe 60 PLN. Za taką cenę spodziewaliśmy się, że okazy,…

Babski wypad na Krabi (no dobra, nie babski, bo z synem)

Głośno, dużo ludzi, dużo imprez, brudna woda. Takie rzeczy słyszałam o Krabi. Na szczęście tylko jedna z nich okazała się prawdą, ale na nieszczęście była nią brudna woda. Obyło się bez kąpieli. Ale po kolei. Koleżanki z Polski (jedna koleżanka + jedna siostra, dla ścisłości) zrobiły mi niespodziankę i pewnego dnia nad ranem zjawiły się w naszym…

Smaczna i piękna Tajlandia dla turystów – Koh Lipe

Tajlandia nie jest dla mnie. Za dużo tam turystów, za dużo wokół nich szumu i zamieszania – takie opinie zdarzyło mi się znaleźć w internecie. I rzeczywiście, mnóstwo ludzi odwiedza to miejsce. Ale ja, mimo że zazwyczaj zbaczam z utartych szlaków, muszę przyznać, że Tajlandia jest dla mnie! Ostatnio zakochałam się w kolejnej wyspie, którą odwiedziliśmy….

Chocolate Hills, Bohol – nie róbcie tego!

Większość naszych podróży zaczyna się u jednego z nas w głowie. Czasami wystarczy jakieś zdjęcie, czasami ktoś coś powie i już zaczynamy myśleć: a może by tam pojechać? Z Filipinami było inaczej. Jeszcze zanim przylecieliśmy do Malezji, Piotrek miał w głowie Filipiny. Dlatego wybranie destynacji na jego jedyny długi urlop nie było żadnym problemem. W zasadzie to…

Samotny lot z niemowlakiem – czy to się może udać?

Zrobiłam to, wybrałam się sama do Polski z maluchem! Samolotem z niemowlakiem w pojedynkę! I jestem z siebie dumna, bo to wcale nie było łatwe. Popełniłam jednak kilka strategicznych błędów przy planowaniu tej podróży, o czym poniżej (ku przestrodze). Wybrałam lot polskimi liniami. Dlaczego? Chciałam mieć jeden długi lot, a nie dwa siedmiogodzinne. Wydawało mi się, że tak…

Thaipusam

Thaipusam do hinduskie święto. Obchodzi się je w styczniu i wtedy też uczestniczyliśmy w tej barwnej uroczystości. Ponieważ w styczniu blog nie był jeszcze gotowy, dopiero dzisiaj możecie przeczytać o naszych wrażeniach (po szczegółowy opis, co, jak i dlaczego, polecam zerknąć na tutaj). Ja, jak to ja, bardzo chciałam pójść i wszystko zobaczyć na własne…