Malezyjska wyspa Tioman, czyli podobno żyjemy tu jak w raju

Doszły mnie słuchy, że na podstawie obserwacji mojego Instagrama można odnieść wrażenie, iż żyjemy sobie tutaj jak w raju. Otóż, żeby spędzić weekend w rajskim miejscu musieliśmy odbyć podróż nocnym autobusem i o 6:30 złapać prom płynący na wyspę. To nie dużo, można się poświęcić. Autobus, o dziwo, bardzo wygodny – duże, rozkładane fotele, nie,…

Higiena, obca flora bakteryjna i zatrucia pokarmowe

Z takim małym dzieckiem będzie pani łatwiej, bo jeszcze nie chodzi, czyli nie dotyka wszystkiego wokół siebie i nie wkłada brudnych rąk do buzi – powiedziała mi przed wyjazdem lekarz medycyny podróży. Jasne. Jednego z pierwszych wieczorów zostaliśmy zaproszeni na kolację do chińskiej knajpy znajdującej się na ulicy. Przyszliśmy, popatrzyłam na to, co tam się znajdowało i…

Thaipusam

Thaipusam do hinduskie święto. Obchodzi się je w styczniu i wtedy też uczestniczyliśmy w tej barwnej uroczystości. Ponieważ w styczniu blog nie był jeszcze gotowy, dopiero dzisiaj możecie przeczytać o naszych wrażeniach (po szczegółowy opis, co, jak i dlaczego, polecam zerknąć na tutaj). Ja, jak to ja, bardzo chciałam pójść i wszystko zobaczyć na własne…

The killer is coming

Któregoś dnia ustaliłam z pewną poleconą panią, że posprząta nasz apartament. Byłyśmy umówione na godzinę 9 rano, jakimś cudem Kubie akurat tego dnia chciało się długo spać, więc obudziłam się przed 9 przestraszona, że sprzątaczka zaraz przyjdzie a ja w pieleszach (piękne słowo). Szybko się ogarnęłam i podczas, gdy smażyłam boczek pod jajka (bo tym razem…

Chiński Nowy Rok

Nie potrafię powiedzieć, od kiedy trwają przygotowanie do Nowego Roku. Jak przyjechaliśmy do KL na początku stycznia, to w wielu miejscach już wisiały dekoracje. Z każdym dniem było ich po prostu więcej. – Te lampiony są ładne. – Naprawdę? Nie uważasz, że są tandetne? – Jak wiszą w sklepie i czekają, aż ktoś je kupi, to…

Karmienie piersią w miejscach publicznych

Jedną z moich obaw przed przyjazdem tutaj było, jak poradzę sobie z karmieniem Kuby poza domem, skoro karmienie piersią w miejscach publicznych jest surowo zabronione. Nie dziwił mnie taki zakaz w kraju, w którym większość kobiet nosi ubiór zakrywający prawie całe ciało, nie licząc twarzy, dłoni i stóp. Pomyślałam, że skoro mimo wszystko część z nich decyduje się…

Malakka

Jakbyście się czuli, gdyby w środku lata, a tak naprawdę na początku lutego, ludzie w sklepach i na ulicy życzyli wam szczęśliwego nowego roku? Ja się czułam dziwnie. Ale fakty, to fakty – rozpoczął się Rok Świni. My, korzystając z dnia wolnego przy okazji chińskiego święta, wybraliśmy się do Malakki. Zainteresowanych historią odsyłam do poprzedniego postu….

Krótka historia Malakki

Podobno w Internecie można znaleźć wszystko, dlatego na początku nie zamierzałam streszczać historii Malakki, a zamiast tego wrzucić link do Wikipedii, żeby każdy zainteresowany sam mógł wybrać ilość informacji, które chce przyswoić. Niestety, polska Wikipedia nie oferuje zbyt wiele, dlatego opierając się na angielskiej wersji, przytaczam najważniejsze informacje. Malakka jest stanem leżącym na południe od…

Lecimy do Tajlandii?

Pierwsza wyprawa poza granice Malezji odbyła się trochę na wariata. Na dwa dni przed wyjazdem stwierdziliśmy, że lecimy, podjęliśmy decyzję gdzie i czym, dzień przed zarezerwowaliśmy zakwaterowanie. Czyli wszystko niby dopięte na ostatni guzik, lot mieliśmy mieć w sobotę o siódmej rano, w piątek miałam jeszcze kupić nam podręczne walizki, kosmetyki, które można wziąć na…

Koh Jum

Na trzydniowy relaks po ciężkiej pracy wybraliśmy sobie Koh Jum – jedną z tajskich wysp należących do prowincji Krabi. Samolot z KL wylatywał przed ósmą rano, na miejscu lądował po niecałej półtorej godziny, domki mieliśmy zarezerwowane 30 km od lotniska, co dla nas oznaczało trzy dni wylegiwania się na plaży. Tylko że… nie dogadaliśmy się z właścicielami bungalowów…