Uczcie się na naszych błędach, czyli jakie kraje azjatyckie wymagają od Polaków posiadania wizy i jak ją zdobyć

– Dzień dobry, poproszę państwa bilety, paszport oraz wizę. – Jaką wizę? Ponieważ była szósta rano, a drogę na lotnisko przespaliśmy w taksówce, pytanie pana sprawdzającego bilety postawiło nas na nogi. Mieliśmy zaplanowany weekend w Mjanmie, kupione bilety do Rangun, opłacony nocleg i umówionego kierowcą, który w niedzielę miał nas zabrać na wycieczkę do Pegu….

Rozszerzanie diety niemowlaka w Malezji

Drogie Mamy wybierające się do Azji. Być może któraś z Was planuje swoją podróż z pociechą, będącą na etapie wczesnego rozszerzania diety i zastanawia się, co takiego da swojemu dziecku do jedzenia tu, na miejscu. Ja byłam właśnie w takiej sytuacji i, o dziwo, Internet nie przyszedł mi z pomocą i nie znalazłam informacji, które pomogłyby wyobrazić sobie…

Higiena, obca flora bakteryjna i zatrucia pokarmowe

Z takim małym dzieckiem będzie pani łatwiej, bo jeszcze nie chodzi, czyli nie dotyka wszystkiego wokół siebie i nie wkłada brudnych rąk do buzi – powiedziała mi przed wyjazdem lekarz medycyny podróży. Jasne. Jednego z pierwszych wieczorów zostaliśmy zaproszeni na kolację do chińskiej knajpy znajdującej się na ulicy. Przyszliśmy, popatrzyłam na to, co tam się znajdowało i…

Thaipusam

Thaipusam do hinduskie święto. Obchodzi się je w styczniu i wtedy też uczestniczyliśmy w tej barwnej uroczystości. Ponieważ w styczniu blog nie był jeszcze gotowy, dopiero dzisiaj możecie przeczytać o naszych wrażeniach (po szczegółowy opis, co, jak i dlaczego, polecam zerknąć na tutaj). Ja, jak to ja, bardzo chciałam pójść i wszystko zobaczyć na własne…

The killer is coming

Któregoś dnia ustaliłam z pewną poleconą panią, że posprząta nasz apartament. Byłyśmy umówione na godzinę 9 rano, jakimś cudem Kubie akurat tego dnia chciało się długo spać, więc obudziłam się przed 9 przestraszona, że sprzątaczka zaraz przyjdzie a ja w pieleszach (piękne słowo). Szybko się ogarnęłam i podczas, gdy smażyłam boczek pod jajka (bo tym razem…

Chiński Nowy Rok

Nie potrafię powiedzieć, od kiedy trwają przygotowanie do Nowego Roku. Jak przyjechaliśmy do KL na początku stycznia, to w wielu miejscach już wisiały dekoracje. Z każdym dniem było ich po prostu więcej. – Te lampiony są ładne. – Naprawdę? Nie uważasz, że są tandetne? – Jak wiszą w sklepie i czekają, aż ktoś je kupi, to…

Karmienie piersią w miejscach publicznych

Jedną z moich obaw przed przyjazdem tutaj było, jak poradzę sobie z karmieniem Kuby poza domem, skoro karmienie piersią w miejscach publicznych jest surowo zabronione. Nie dziwił mnie taki zakaz w kraju, w którym większość kobiet nosi ubiór zakrywający prawie całe ciało, nie licząc twarzy, dłoni i stóp. Pomyślałam, że skoro mimo wszystko część z nich decyduje się…

Lecimy do Tajlandii?

Pierwsza wyprawa poza granice Malezji odbyła się trochę na wariata. Na dwa dni przed wyjazdem stwierdziliśmy, że lecimy, podjęliśmy decyzję gdzie i czym, dzień przed zarezerwowaliśmy zakwaterowanie. Czyli wszystko niby dopięte na ostatni guzik, lot mieliśmy mieć w sobotę o siódmej rano, w piątek miałam jeszcze kupić nam podręczne walizki, kosmetyki, które można wziąć na…

Pierwsza konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością

Minął pierwszy tydzień. Tak szczerze, to już czuję się tutaj bardzo dobrze. Bez wahania na wszystkie pytania: jak się czujesz/jak sobie radzisz/jak Ci tam? mogę odpowiadać: dobrze! Jest naprawdę fajnie. Przed wyjazdem bałam się dwóch rzeczy – chmar komarów, z których każdy jeden przenosi dengę oraz faktu, że mimo iż nieoficjalnie, to jednak jest to…