Pierwszy miesiąc w malezyjskim żłobku

Nie wyobrażałam sobie zostawienia malucha z kimś obcym. Jeszcze tutaj, na drugim końcu świata. Tak jakby koniec świata miał w tym wypadku jakieś znaczenie. Wiedziałam, że kiedyś nadejdzie moment powrotu do pracy, ale on był zawsze odległy, postać niani lekko zamazana, wszystko przesłanięte przez motto życiowe Piotrka: będzie dobrze. W końcu stało się: młody skończył rok,…

Mój nos może być obiektem pożądania

Niedługo minie sześć miesięcy odkąd przylecieliśmy do Malezji. Czy czuję się tutaj jak w domu? To pytanie może wydawać się śmieszne, w końcu mieszkamy tutaj niecałe pół roku, znacznie więcej swojego życia spędziliśmy w Polsce. Jednak po ostatnim pobycie w rodzimym kraju mogę powiedzieć, że to do Kuala wracałam jak do domu. Tu toczy się…

Samotny lot z niemowlakiem – czy to się może udać?

Zrobiłam to, wybrałam się sama do Polski z maluchem! Samolotem z niemowlakiem w pojedynkę! I jestem z siebie dumna, bo to wcale nie było łatwe. Popełniłam jednak kilka strategicznych błędów przy planowaniu tej podróży, o czym poniżej (ku przestrodze). Wybrałam lot polskimi liniami. Dlaczego? Chciałam mieć jeden długi lot, a nie dwa siedmiogodzinne. Wydawało mi się, że tak…

Uczcie się na naszych błędach, czyli jakie kraje azjatyckie wymagają od Polaków posiadania wizy i jak ją zdobyć

– Dzień dobry, poproszę państwa bilety, paszport oraz wizę. – Jaką wizę? Ponieważ była szósta rano, a drogę na lotnisko przespaliśmy w taksówce, pytanie pana sprawdzającego bilety postawiło nas na nogi. Mieliśmy zaplanowany weekend w Mjanmie, kupione bilety do Rangun, opłacony nocleg i umówionego kierowcą, który w niedzielę miał nas zabrać na wycieczkę do Pegu….

Rozszerzanie diety niemowlaka w Malezji

Drogie Mamy wybierające się do Azji. Być może któraś z Was planuje swoją podróż z pociechą, będącą na etapie wczesnego rozszerzania diety i zastanawia się, co takiego da swojemu dziecku do jedzenia tu, na miejscu. Ja byłam właśnie w takiej sytuacji i, o dziwo, Internet nie przyszedł mi z pomocą i nie znalazłam informacji, które pomogłyby wyobrazić sobie…

Higiena, obca flora bakteryjna i zatrucia pokarmowe

Z takim małym dzieckiem będzie pani łatwiej, bo jeszcze nie chodzi, czyli nie dotyka wszystkiego wokół siebie i nie wkłada brudnych rąk do buzi – powiedziała mi przed wyjazdem lekarz medycyny podróży. Jasne. Jednego z pierwszych wieczorów zostaliśmy zaproszeni na kolację do chińskiej knajpy znajdującej się na ulicy. Przyszliśmy, popatrzyłam na to, co tam się znajdowało i…

Thaipusam

Thaipusam do hinduskie święto. Obchodzi się je w styczniu i wtedy też uczestniczyliśmy w tej barwnej uroczystości. Ponieważ w styczniu blog nie był jeszcze gotowy, dopiero dzisiaj możecie przeczytać o naszych wrażeniach (po szczegółowy opis, co, jak i dlaczego, polecam zerknąć na tutaj). Ja, jak to ja, bardzo chciałam pójść i wszystko zobaczyć na własne…

The killer is coming

Któregoś dnia ustaliłam z pewną poleconą panią, że posprząta nasz apartament. Byłyśmy umówione na godzinę 9 rano, jakimś cudem Kubie akurat tego dnia chciało się długo spać, więc obudziłam się przed 9 przestraszona, że sprzątaczka zaraz przyjdzie a ja w pieleszach (piękne słowo). Szybko się ogarnęłam i podczas, gdy smażyłam boczek pod jajka (bo tym razem…

Chiński Nowy Rok

Nie potrafię powiedzieć, od kiedy trwają przygotowanie do Nowego Roku. Jak przyjechaliśmy do KL na początku stycznia, to w wielu miejscach już wisiały dekoracje. Z każdym dniem było ich po prostu więcej. – Te lampiony są ładne. – Naprawdę? Nie uważasz, że są tandetne? – Jak wiszą w sklepie i czekają, aż ktoś je kupi, to…