Pchli Targ w Kuala Lumpur

Niewiele jest w tym mieście możliwości buszowania w poszukiwaniu wartościowych staroci. Gdzieś czytałam, że ludzie tutaj mają zwyczaj wyrzucania tego, co jest im niepotrzebne. Czy to prawda, nie wiem, ale oto, co znalazłam na sprzedaż: Książki Dużo kiepskiej literatury, sporo hinduskich książek (w języku angielskim), dotychczących ichniejszej filozofii, życia, zdrowia, uzdrawiania, jogi oraz trochę grubych…

No sugar, please

O co chodzi? Właściwie o wszystko. O wszystko, co zamawia się do picia w każdej knajpie, restauracji i foodcourcie, wyłączając tylko chińską herbatę w chińskich restauracjach i zieloną w japońskich. Wszystko inne jest nieziemsko słodkie. Każdy napój jest ulepkiem – kawa, herbata, koktajle, świeżo wyciskane soki. Do wszystkiego z założenia dodawany jest cukier w dużej…

Labuan – przedsionek Borneo na wyciągnęcie ręki

Borneo z małym dzieckiem to już dla mnie za dużo. Dzika dżungla, dzikie zwierzęta, pnącza, liany, niebezpieczeństwo, nieodpowiedzialność, nie. Tak myślałam, ale chyba zmieniłam zdanie. Nadal nie widzieliśmy prawdziwej dżungli, jednak powoli się do niej zbliżamy… Labuan to wyspa leżąca bardzo blisko północno-zachodniego wybrzeża Borneo. Jest na tyle duża, że powierzchni wystarcza i na miasto, i…

Dymy znad Indonezji

Przez ostatnie trzy tygodnie całe miasto spowite było dymem. Gdziekolwiek się nie spojrzało, wszystko przesłaniała szara mgła. Widoczność w niektóre dni ograniczona była do kilku kolejnych budynków. Przez cały ten czas nie było słońca, gdyż nie było ono w stanie przebić się przez zadymienie. Było szaro i buro. Efekty węchowe nie dorównywały wizualnym, ale mimo…

Jeden dzień w Kuala Lumpur – KL Bird Park

Trzeba przyznać, że w Kuala Lumpur nie ma zbyt wielu atrakcji. Jeśli poszperacie trochę w Internecie, zobaczycie, że jednym z polecanych miejsc jest Park Ptaków. Uwierzyliśmy, że warto się tam wybrać… Opłata za wstęp do parku jest dosyć wysoka – 63 MYR za osobę dorosłą, czyli niecałe 60 PLN. Za taką cenę spodziewaliśmy się, że okazy,…

Jeden dzień w Kuala Lumpur – Petronas Towers

Najwyższe bliźniacze wieże świata, symbol Kuala Lumpur, miejsce, w którym obowiązkowo należy zrobić sobie zdjęcie na Instagrama lub do ramki na komodzie. Tym wpisem zaczynam krótki cykl, w którym opiszę, co warto zobaczyć będąc w Kuala Lumpur. Niektóre atrakcje mogą zająć cały dzień, inne tylko kilka godzin, każdej z nich poświęcę jednak osobny post. Zaczynamy od…

Żarcie, syf i zmęczony syn, czyli kulinarna podróż do George Town

To miejsce ma swój klimat. Jest idealne na chill out – w dzień drzemka, bo za gorąco, w nocy bary, knajpy i oczywiście jedzenie na ulicy. Nawet piwo da się tutaj znaleźć w przyzwoitych cenach. My jednak byliśmy zmuszeni spędzić czas w trochę bardziej typowy sposób, chociaż największy żar również przespaliśmy w hotelu. Są trzy…

Malezyjska wyspa Tioman, czyli podobno żyjemy tu jak w raju

Doszły mnie słuchy, że na podstawie obserwacji mojego Instagrama można odnieść wrażenie, iż żyjemy sobie tutaj jak w raju. Otóż, żeby spędzić weekend w rajskim miejscu musieliśmy odbyć podróż nocnym autobusem i o 6:30 złapać prom płynący na wyspę. To nie dużo, można się poświęcić. Autobus, o dziwo, bardzo wygodny – duże, rozkładane fotele, nie,…

Malakka

Jakbyście się czuli, gdyby w środku lata, a tak naprawdę na początku lutego, ludzie w sklepach i na ulicy życzyli wam szczęśliwego nowego roku? Ja się czułam dziwnie. Ale fakty, to fakty – rozpoczął się Rok Świni. My, korzystając z dnia wolnego przy okazji chińskiego święta, wybraliśmy się do Malakki. Zainteresowanych historią odsyłam do poprzedniego postu….