Smaczna i piękna Tajlandia dla turystów – Koh Lipe

dnia

Tajlandia nie jest dla mnie. Za dużo tam turystów, za dużo wokół nich szumu i zamieszania – takie opinie zdarzyło mi się znaleźć w internecie. I rzeczywiście, mnóstwo ludzi odwiedza to miejsce. Ale ja, mimo że zazwyczaj zbaczam z utartych szlaków, muszę przyznać, że Tajlandia jest dla mnie! Ostatnio zakochałam się w kolejnej wyspie, którą odwiedziliśmy.

Pojechaliśmy na krótki urlop z nietypowym dla nas postanowieniem, a więc żeby nic nie robić. Leżeć na plaży, jeść dobre rzeczy i czasem posnorklować, ale tylko, jeśli będzie można to zrobić blisko plaży. Piotrek miał nawet ochotę na mały island hopping, ale ja konsekwentnie nie zgadzałam się na nic, co wymagałoby od nas wzmożonego pilnowania Kuby. Chciałam spędzić kilka dni siedząc na plaży. Sama nie wierzę, że mój nieokiełznany duch zapragnął takiego lenistwa.

Koh Lipe jest malutką wyspą, całą ją można przejść podczas jednego spaceru. Na tak małej wysepce, udało nam się znaleźć tak dużo fajnych rzeczy:

  • czyste plaże z białym piaskiem (biały, drobny piasek, który w dotyku przypomina glinę jest najlepszy na świecie!)
  • czysta woda zamieszkana przez dużo różnych rodzajów krabów
  • piękna rafa koralowa prawie przy samym brzegu
  • fluorestencyjny plankton, który po zmroku woda wmywa na stopy (w ten sposób można sobie zanieść trochę magii do domku)
  • pyszne jedzenie (do tego tanie); codziennie zajadaliśmy się świeżymi rybami i owocami morza z grilla
  • świeże, soczyste, słodkie owoce, które pani kroi do siatki i podaje z wykałaczką gotowe do jedzenia
  • tajskie masaże na plaży
  • ogromny wybór zakwaterowania; domki na plaży w bardzo niskich cenach

Ten ostatni punkt podpowiada, czego można się spodziewać w sezonie – tłumów. My jednak, znowu przez przypadek, trafiliśmy na Koh Lipe pod sam koniec sezonu, więc ludzi było niewiele. Za to codziennie przychodziły chmury i przez jakiś czas padało, ale to akurat nam w niczym nie przeszkadzało, a nawet znaleźliśmy tego plusy – było chłodniej i słońce nie paliło jak szalone. Zawsze coś!

Przed przyjazdem tutaj zastanówcie się, jakie proporcje ilości deszczu do ilości ludzi preferujecie, sprawdźcie, która pora będzie sprzyjać Waszym upodobaniom i w drogę! Poniżej kilka informacji praktycznych:

Jak się dostać na Koh Lipe:

  • z Langkawi kursują promy, o których informacje można znaleźć tutaj; w zależności od sezonu może to być jeden lub dwa promy dziennie, jest też okres, kiedy trasa pomiędzy tymi wyspami zostaje zamknięta i nie można w ten sposób dostać się na Koh Lipe;
  • promy odpływają z dwóch różnych portów: (1) Telaga Terminal Langkawi – ten port wybieramy, jeśli na Langkawi będziemy lecieć samolotem, gdyż jest stosunkowo blisko lotniska; (2) Kuah Jetty Langkawi – ten port wybieramy, jeśli na Langkawi będziemy przypływać z Kuala Perlis bądź Kuala Kedah (wtedy dopłyniemy właśnie do tego portu, więc będziemy na miejscu);
  • Uwaga! Należy naprawdę być 90 minut przed czasem odjazdu, procedury wyjazdowe trwają długo i może się zdarzyć, że jeśli ktoś przyjdzie później, urzędnicy odmówią wejścia na pokład (byliśmy świadkami takiej sytuacji);

Gdzie spać na Koh Lipe:

  • wszędzie! wybór miejsc do wynajęcia jest ogromny, chociaż może sam wybór nie jest taki duży, bo większość z tych miejsc, to są jednak domki; można jednak wybrać sobie standard, jaki nam odpowiada, no i miejsce – my polecamy domek przy samej plaży; jeśli szukacie super wyposażonego, ogromnego hotelu z basenem i rajem dla dzieci – to nie tu; raj można dzieciom zaproponować puszczając ich na plażę;
  • na wyspie są trzy plaże, Sunrise Beach i Pattaya Beach są mocno oblegane, do tego Pattaya Beach ma bezpośredni dostęp do Walking Street – głównej ulicy wyspy, przy której znajdują się wszystkie restauracje, bankomaty itp.; Sunset Beach jest bardziej dzika, polecana dla tych, którzy chcą więcej spokoju;
  • przy wszystkich plażach zacumowanych jest bardzo dużo łódek, tzw. long-tail boat; robi to ładne wrażenie ale uniemożliwia korzystanie z wody w danym miejscu; niektóre ośrodki mają wydzielone kąpieliska, inne nie – warto to sprawdzić przed wyborem miejsca, w którym się zatrzymamy (najlepiej przyglądać się uważnie zdjęciom na bookingu, gdyż raczej nikt się nie pochwali tym, że z jego ośrodka będziemy musieli przejść kawałek dalej, by móc się wykąpać);

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s